🚚 Free Worldwide Shipping on All Orders!Shop Now
Zdjęcie produktu 1
HomeSklep

FILIPPO SORCINELLI Io Non Ho Mani Che Mi Accarezzino Il Volto Extrait

FILIPPO SORCINELLI Io Non Ho Mani Che Mi Accarezzino Il Volto Extrait

„Nie mam rąk, które pieściłyby moją twarz” – to nazwa, która jest wierszem i wyrokiem jednocześnie. Filippo Sorcinelli stworzył zapach inspirowany słynnym cyklem zdjęć Mario Giacomellego, przedstawiającym młodych seminarzystów bawiących się na śniegu. To perfumy o kontraście: czarne sutanny na białym puchu, beztroska młodość zderzona z ciężarem celibatu. To woń samotności wybranej świadomie, pachnąca surowością seminarium i ludzkim ciepłem, które musi zostać stłumione.

Charakter: Kontemplacyjny, dymno-tytoniowy, gorzki
Dla kogo: Dla estetów i fotografów, którzy rozumieją piękno czarno-białych kadrów. Dla osób szukających w perfumach głębokiego smutku i powagi. To zapach dla kogoś, kto potrafi nosić na sobie ciężar milczenia i historii.

To kompozycja, która „nie głaszcze”. Jest szorstka, męska i przejmująca. Sorcinelli zamknął we flakonie zapach starego kościoła, znoszonej skórzanej torby na modlitewnik i dymu, który wsiąkł w ubranie.

Otwarcie jest gorzkie i ziołowe – piołun (symbol biblijnej goryczy) miesza się z ostrym goździkiem, przypominając chłodne, zimowe powietrze na dziedzińcu seminarium. W sercu zapach staje się cięższy: skóra i tytoń tworzą gęstą, męską aurę, a kadzidło dodaje jej sakralnego wymiaru. Gdzieś w tle tli się róża – symbol duchowej miłości, ale tutaj jest ona sucha, niemal zasuszona między stronami brewiarza. Baza to paczula i słona szara ambra, które utrwalają ten obraz, zostawiając na skórze ślad nostalgii i surowego piękna.

Nuty zapachowe:
Głowa: piołun, goździk
Serce: róża, skóra, tytoń
Baza: kadzidło, paczula, ambra

Wybierz Pojemność
Od $9.77
FILIPPO SORCINELLI Io Non Ho Mani Che Mi Accarezzino Il Volto Extrait
$9.77

Informacje o produkcie

Wysyłka i zwroty

Description

„Nie mam rąk, które pieściłyby moją twarz” – to nazwa, która jest wierszem i wyrokiem jednocześnie. Filippo Sorcinelli stworzył zapach inspirowany słynnym cyklem zdjęć Mario Giacomellego, przedstawiającym młodych seminarzystów bawiących się na śniegu. To perfumy o kontraście: czarne sutanny na białym puchu, beztroska młodość zderzona z ciężarem celibatu. To woń samotności wybranej świadomie, pachnąca surowością seminarium i ludzkim ciepłem, które musi zostać stłumione.

Charakter: Kontemplacyjny, dymno-tytoniowy, gorzki
Dla kogo: Dla estetów i fotografów, którzy rozumieją piękno czarno-białych kadrów. Dla osób szukających w perfumach głębokiego smutku i powagi. To zapach dla kogoś, kto potrafi nosić na sobie ciężar milczenia i historii.

To kompozycja, która „nie głaszcze”. Jest szorstka, męska i przejmująca. Sorcinelli zamknął we flakonie zapach starego kościoła, znoszonej skórzanej torby na modlitewnik i dymu, który wsiąkł w ubranie.

Otwarcie jest gorzkie i ziołowe – piołun (symbol biblijnej goryczy) miesza się z ostrym goździkiem, przypominając chłodne, zimowe powietrze na dziedzińcu seminarium. W sercu zapach staje się cięższy: skóra i tytoń tworzą gęstą, męską aurę, a kadzidło dodaje jej sakralnego wymiaru. Gdzieś w tle tli się róża – symbol duchowej miłości, ale tutaj jest ona sucha, niemal zasuszona między stronami brewiarza. Baza to paczula i słona szara ambra, które utrwalają ten obraz, zostawiając na skórze ślad nostalgii i surowego piękna.

Nuty zapachowe:
Głowa: piołun, goździk
Serce: róża, skóra, tytoń
Baza: kadzidło, paczula, ambra